O zawodzie

b61

Mówi się, że odkąd w Polsce i na świecie powstaje coraz więcej nowych linii lotniczych, zawód stewardessy przestaje być tak prestiżowym, jak niegdyś. Myślę, że jest w tym dużo prawdy, ponieważ zawód ten staje się coraz bardziej dostępny i jego zdobycie nie jest już takie trudne, jak kiedyś.

Zastanawiając się nad pracą w przestrzeni powietrznej pamiętajmy, że aplikantka na stanowisko stewardessy musi charakteryzować się określoną prezencją. Nie może mieć problemów z cerą, powinna być szczupła, mieć zadbane włosy i dłonie. Ogólnie musi sprawiać wrażenie estetycznej, jednak to, czy ma duży czy mały nos nie do końca ma tu znaczenie. Najważniejsze jest ogólne wrażenie, jakie sprawia.

Aby zdobyć pracę stewardessy niezbędne jest idealne zdrowie. Przed podjęciem pracy stewardessa przechodzi szereg badań, z których wszystkie muszą okazać się dobre. Badany jest m.in. wzrok czy słuch. Posiadanie przewlekłych chorób od razu dyskwalifikuję aplikantkę.

Jak zdobyć tę pracę?

Pierwszym krokiem zdobycia pracy w zawodzie stewardessa Zamość jest przejrzenie ogłoszeń i ofert pracy w gazetach i Internecie, ponieważ linie lotnicze co pewien czas ogłaszają rekrutację na stewardów i stewardessy. Niektórzy, ci nieco bardziej niecierpliwi, przygotowują swoje CV oraz list motywacyjny i składają je w dziale personalnym danej linii lotniczej – nie czekają, aż dowiedzą się o naborze nowego personelu.

p61Podstawowym wymogiem wzięcia udziału w rekrutacji jest pełne wykształcenie średnie z maturą plus znajomość dwóch języków obcych. Obowiązkowa jest dobra znajomość języka angielskiego, natomiast drugi język jest do wyboru: rosyjski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski. Górna granica wieku dla kandydatek to 30 lat.

Pierwszym etapem rozmów kwalifikacyjnych jest prezentacja swojej osoby. Komisja obserwuje sposób bycia, mówienia, zachowania się kandydatki na stewardesę i ocenia pierwsze wrażenie, które ta sprawia. Wybrane kandydatki przechodzą do kolejnego etapu, gdzie proszone są o podanie sposobu zareagowania na różne sytuacje w samolocie. Trzeci etap to egzamin z dwóch języków obcych – zarówno pisemny, jak i ustny. Po kolejnym etapie przychodzi czas na badania lekarskie. Ostatni etap to szybki, 30-minutowy test psychologiczny, badający szybkość kojarzenia, pamięć wzrokową itp.

Czas dla siebie

W okresie, w którym nie mam żadnych lotów, a tylko siedzę w domu i wypoczywam przed kolejnym gorącym okresem, mam czas zadbać o siebie, swoich przyjaciół i rodzinę. W tym czasie nadganiam wszelkie zaległości w sprzątaniu, spotkaniach i obowiązkach. Czasem zdarza się, że nie wystarcza mi na wszystko czasu, ale bardzo staram się takich sytuacji unikać.

z61Mój tryb pracy jest bardzo różny, jednak uśredniając połowę miesiąca mam zajętą lotami, a połowę wolną. Bardzo odpowiada mi ten system pracy, chociaż pod koniec okresu przelotów jestem już bardzo zmęczona. Podczas wolnego staram się po pierwsze wysypiać. Latając po różnych częściach świata można się nabawić problemów ze snem, dlatego gdy tylko mogę staram się uregulować godziny snu i wypocząć tyle, ile się da. Wychodzi więc na to, że w ciągu doby śpię około 10, nawet do 12 godzin, stewardessa Piotrków Trybunalski.

Czas odpoczynku to też czas jedzenia samych dobroci. Ci, którzy z Was kiedykolwiek lecieli samolotem dobrze wiedzą, że jedzenie podawane na pokładach samolotów nie należy do najsmaczniejszych. Da się je zjeść, ale czy ma się z tego jakąś przyjemność? Wątpliwą. W domu nadrabiam więc jak mogę i każdy posiłek niemal celebruję. Na ziemi nawet kanapki lepiej smakują, nie mówiąc już o zwykłym schabowym z ziemniakami. Po prostu pychota.

Miałam być na jej miejscu

Chyba nigdy nie zrozumiem jakim cudem mojej koleżance udało się dostać pracę stewardessy Legionowo. Cały czas zachodzę w głowę co ona ma takiego, czego ja nie mam, skoro Julce udało się zostać stewardessą, a mi nie.

q61Na casting na stanowisko stewardessy zgłosiłyśmy się we dwie. Stwierdziłyśmy, że razem zawsze będzie nam raźniej, nawet pocieszać się po bardzo prawdopodobnej porażce. Szczerze mówiąc, uważałam, że mam o wiele większe szanse na tę pracę niż Julka – lepiej znam angielski, mam ładniejszą figurę i w ogóle jestem ładniejsza. Byłam przekonana, że jeśli którejś z nas uda się dostać tę pracę, to będę na pewno ja.

Na castingi pojechałyśmy na cały dzień do Warszawy. Przesłuchania trwały od rana do wieczora i dotyczyły różnych elementów pracy stewardessy. Byłam przekonana, że poszło mi świetnie. To Julka miała mieszane uczucia – gdzieś tam się pomyliła, coś zrobiła nie tak i wszystko próbowała zatuszować swoim poczuciem humoru. Trzeba przyznać, że Julka jest bardzo towarzyska i ze wszystkimi załapie kontakt, choć na dłuższą metę jej gadulstwo jest męczące.

Z rozmów wróciłam bardziej zadowolona niż Julka. Nie byłam pewna czy się zakwalifikuję, ale przeczuwałam, że będzie dobrze. Niestety, przeczucia tym razem mnie zawiodły, bo gdy ja otrzymałam odmowną odpowiedź z podziękowaniami, Julka cieszyła się z przyjęcia do pracy. Ale jej zazdroszczę!

Intensywny czas

w61Bożonarodzeniowy czas to okres niezwykle intensywny dla linii lotniczych, które mają do czynienia z dużym oblężeniem pasażerów chcących wrócić do domu na Święta. Wiele linii wprowadza wtedy dodatkowe loty, mające pokryć zapotrzebowanie na miejsca w samolotach. Od lat istnieje tendencja, że w okresie świątecznym biletu lotnicze są bardzo drogie, a ich cena często wzrasta kilkunastokrotnie. Dla nas, stewardess, czas Bożego Narodzenia to czas intensywnej pracy i większej nerwowości spowodowanej przepracowaniem. Na szczęście pasażerowie podróżujący przed Świętami do domów to pasażerowie idealni – wszyscy są w dobrych humorach, mają w sobie dużo radości i są niezmiernie sympatyczni – na pewno sympatyczniejsi niż ci podróżujący poza sezonem świątecznym.

Niestety, o ile większość aktywnych zawodowo Polaków święta spędza w swoich domach z rodzinami, o tyle stewardessy w tej kwestii mają o wiele gorzej, stewardessa Bełchatów. W tamtym roku z rodziną spędziłam tylko Wigilię, a pierwszy i drugi dzień świąt pracowałam.  W tym roku pracować będę z kolei w Wigilię, więc święta nie będą takie, jak być powinny.

Pocieszam się jedynie, że za świąteczne loty otrzymujemy dodatkowe premie. Zawsze to jakieś zadośćuczynienie.

Na dyskotece

Jakieś dwa tygodnie temu razem z kolegami wybrałem się na imprezę do jednej z fajniejszych grudziądzkich dyskotek. Zazwyczaj nie chodzę na takie zabawy, ale tym razem kumpel miał wieczór kawalerski, więc zrobiłem wyjątek. Mieliśmy zamówioną dla nas całą dużą lożę, a traf chciał, że w loży obok odbywał się wieczór panieński. Mieliśmy się więc z kim bawić.

w61Mi w oko od razu wpadła pewna rudowłosa piękność, która na szczęście nie była przyszłą panną młodą. Joanna, bo tak było na imię tej dziewczynie, na tle innych uczestniczek wieczoru panieńskiego jawiła się niczym bogini, więc nic dziwnego, że od razu obstąpił ją tłumek adoratorów. Jakimś dziwnym cudem to mi poszczęściło się jednak najbardziej, bo na mnie Asia zwróciła uwagę.

W trakcie rozmowy prowadzonej w rytm muzyki dobiegającej z wielkich głośników dowiedziałem się, że Joasia od kilku miesięcy pracuje jako stewardessa Grudziądz i właśnie wróciła do domu na zasłużony odpoczynek. Nowa koleżanka miała idealne warunki do bycia perfekcyjną stewardessą – była bardzo ładna, szczupła i szalenie sympatyczna. Wspólnie spędziliśmy całą dyskotekową noc, podczas której rozmawialiśmy na wszystkie możliwe tematy. Od tego czasu często ze sobą piszemy i nawet dwa razy się spotkaliśmy. Mam nadzieję, że nasza znajomość szybko się nie skończy.

W trakcie lotu

W te wakacje kolejny ras leciałem samolotem na zagraniczną podróż i kolejny raz miałem okazję z bliska poobserwować pracę personelu pokładowego. Praca w przestrzeni powietrznej zawsze wydawała mi się być ciekawa i pasjonująca, nie tylko ze względu na miejsca, jakie się w niej odwiedza, ale również na ludzi, jakich można spotkać i przygody, w jakich  można wziąć udział.

61Podziwiam stewardów i stewardessy, stewardessa Piła, że zawsze zachowują zimną krew, są mili dla wszystkich i do tego perfekcyjnie wyglądają bez względu na okoliczności. Wiem, co mówię, bo niemal cały lot z Poznania do Londynu moja małżonka, siedząca obok, komentowała mi na ucho wygląd pań stewardess i to, że nawet kolor lakieru do paznokci mają dopasowane pod kolor uniformu. Dobrze, że od czasu do czasu żona zamykała buzię, bo nie mógłbym spokojnie skupić myśli i zastanowić się nad pracą w samolocie.

Praca ta wydaje się mieć bardzo dużo zalet, jednak z drugiej strony jest również niebezpieczna. Tu nie chodzi nawet o wypadki, zniknięcia samolotów z radarów powietrznych czy katastrofy samolotowe, ale również o zwykły wpływ codziennego latania na zdrowie ludzkie. Takie częste zmiany ciśnienia na pewno nie są dobre dla organizmu. Słyszałem też, że długoletnie stewardessy często mają problem z zajściem w ciążę i zawód ten prowadzić może nawet do niepłodności. Jak widać nie ma zawodów idealnych. W każdym jest coś nie tak.

Wzór do naśladowania

Mam dopiero szesnaście lat, przede mną jeszcze wiele decyzji do podjęcia, jednak już teraz wiem, że w przyszłości, o ile mi się uda, chciałabym zostać stewardessą, stewardessa Jelenia Góra. Moja kuzynka, Basia, która jest starsza ode mnie o 6 lat od roku pracuje właśnie jako stewardessa i za każdym razem opowiada mi wspaniałe rzeczy na temat tej pracy. Aż chce się słuchać o wszystkich tych wspaniałościach, jakie Baśka doświadcza pracując w liniach lotniczych. Mimo, że przez część miesiąca w ogóle nie ma jej w domu, to po paru tygodniach zagranicznych i krajowych wojaży zjeżdża na bardzo długi czas do domu, kiedy to w kółko śpi i wypoczywa.

a61Stewardessy, podobnie jak przedstawiciele innych zawodów, mają pewne ograniczenia co do liczby godzin pracy w ciągu miesiąca i te limity muszą być zachowane, przynajmniej w rocznym rozliczeniu. Obecnie Basia jest w domu, widujemy się praktycznie codziennie i ona codziennie ma mi coś ciekawego do opowiedzenia. Pewnie podoba jej się, że jej młodsza kuzynka tak bardzo ją idealizuje i chce być taka jak ona. Na jej miejscu też bym chętnie do mnie przychodziła, żeby pozbierać trochę komplementów.

Na kolejny lot Baśka wybiera się dopiero za dwa tygodnie. Jeszcze nie wie gdzie będzie leciała, ale na pewno będzie to jakiś lot międzynarodowy. Uważam, że Basia jest niezmiernie dzielna, odważna i bardzo przebojowa. Na pewno w pracy stewardessy utrzyma się przez wiele lat.

Z Chodakowską

Moim największym życiowym marzeniem jest to, by kiedyś wynieść się z Białej Podlaskiej do jakiegoś dużego miasta i zacząć pracować jako stewardessa, stewardessa Biała Podlaska. Cóż, aby to osiągnąć muszę spełnić wiele różnych warunków i to nie tylko tych związanych z wiedzą i wykształceniem, ale również warunków fizycznych.

Czy widzieliście kiedyś brzydką albo grubą stewardessę? No właśnie, ja też nie. Owszem, widziałam parę starszych stewardess, jednak te, mimo swojej dojrzałości nadal miały świetną figurę i były perfekcyjne we wszystkim, co robiły. Taka właśnie chciałabym być.

s61Od wymarzonej pracy w zawodzie stewardessy dzieli mnie jeszcze jakieś dwadzieścia kilogramów. Cóż, zawsze miałam problem z podjadaniem i obżeraniem się w godzinach nocnych, co niestety zaowocowało dużą nadwagą. Brak jakichkolwiek ćwiczeń fizycznych powodował ciągły wzrost wagi, a ja coraz gorzej czułam się w swojej skórze. Dopiero niedawno postanowiłam wziąć się za siebie i zadbać o swój wygląd. Mając 20 lat nie powinnam przecież ważyć 90 kilogramów i wyglądać jak młoda orka.

Do ćwiczeń z Chodakowską namówiła mnie koleżanka, która w kilka miesięcy straciła 20 kilogramów. Ja też chciałam wyglądać jak ona. Początki były trudne, bo nie mogłam zrobić nawet najprostszych ćwiczeń, jednak z czasem wszystko stawało się coraz łatwiejsze. Przez pierwsze dwa miesiące diety i ćwiczeń straciłam już 12 kilogramów i naprawdę widać pierwsze efekty. Mam nadzieję, że do końca wakacji schudnę kolejnych kilkanaście kilogramów i w końcu będę mogła zacząć się starać o pracę stewardessy.

Marzenie do spełnienia

Mam świadomość tego, że jeśli kiedykolwiek chcę spełnić swoje marzenia co do pracy w zawodzie stewardessy muszę postawić na naukę języków obcych, która na tym stanowisku pracy jest niezbędna. Z ciekawości przeanalizowałam parę ogłoszeń skierowanych do stewardów i stewardess i zobaczyłam, że w każdej ofercie znajduje się informacja o znajomości przynajmniej dwóch języków obcych na poziomie dobrym. Pierwszym jest obowiązkowo angielski, natomiast drugim albo dowolny język wykorzystywany w którymś  z państw Europejskich, albo język wskazany przez ogłoszeniodawcę.

44

Znajomość języków obcych jest przyczyną dla której nadal nie aplikowałam na żadne ogłoszenie dla stewardess, stewardessa Lubin. Język angielski znam i to całkiem nieźle, jednak jego znajomość ogranicza się głównie do pisania i czytania. Gdy przychodzi mi coś powiedzieć w tym języku to język staje mi kołkiem w gardle i nie jestem w stanie wydukać z siebie słowa. Mam jakąś wewnętrzną blokadę w mówieniu, co nie powinno mieć miejsca.

O ile problem z blokadą językową mogłabym jakoś rozwiązać, to niestety o wiele większą przeszkodą jest fakt, że nie znam żadnego drugiego języka obcego. W liceum uczyłam się francuskiego, jednak nic z niego nie pamiętam. Jeśli zdecyduję się zacząć walczyć o pracę stewardessy będę musiała pomyśleć nad jakimś kursem lub korepetycjami.