Na dyskotece

Jakieś dwa tygodnie temu razem z kolegami wybrałem się na imprezę do jednej z fajniejszych grudziądzkich dyskotek. Zazwyczaj nie chodzę na takie zabawy, ale tym razem kumpel miał wieczór kawalerski, więc zrobiłem wyjątek. Mieliśmy zamówioną dla nas całą dużą lożę, a traf chciał, że w loży obok odbywał się wieczór panieński. Mieliśmy się więc z kim bawić.

w61Mi w oko od razu wpadła pewna rudowłosa piękność, która na szczęście nie była przyszłą panną młodą. Joanna, bo tak było na imię tej dziewczynie, na tle innych uczestniczek wieczoru panieńskiego jawiła się niczym bogini, więc nic dziwnego, że od razu obstąpił ją tłumek adoratorów. Jakimś dziwnym cudem to mi poszczęściło się jednak najbardziej, bo na mnie Asia zwróciła uwagę.

W trakcie rozmowy prowadzonej w rytm muzyki dobiegającej z wielkich głośników dowiedziałem się, że Joasia od kilku miesięcy pracuje jako stewardessa Grudziądz i właśnie wróciła do domu na zasłużony odpoczynek. Nowa koleżanka miała idealne warunki do bycia perfekcyjną stewardessą – była bardzo ładna, szczupła i szalenie sympatyczna. Wspólnie spędziliśmy całą dyskotekową noc, podczas której rozmawialiśmy na wszystkie możliwe tematy. Od tego czasu często ze sobą piszemy i nawet dwa razy się spotkaliśmy. Mam nadzieję, że nasza znajomość szybko się nie skończy.